Kultura

Dolnośląski Salon Muzyczny w CKIR

Czegoś takiego w Lądku-Zdroju nie było zapewne od początków XX w....

 

Czegoś takiego w Lądku-Zdroju nie było zapewne od początków XX w., od schyłku epoki salonów, czyli miejsc, w których spotykało się lokalne towarzystwo, żeby posłuchać muzyki, poezji i literatury, podyskutować o bieżących lub uniwersalnych rzeczach przy kawie i herbatce. Oto bowiem w piątek, 21 listopada, w Sali Widowiskowej Centrum Kultury i Rekreacji w Lądku-Zdroju odbył się koncert cyklu Dolnośląskich Salonów Muzycznych i gdybyśmy jeszcze po występie rozmawiali długo w niezobowiązującym tonie o usłyszanych kompozycjach, byłby to prawdziwy powrót do zamierzchłej formy spotkań towarzyskich.

W piątkowym koncercie wystąpili: Magdalena Gąsior – skrzypce, Marek Kaczmarczyk – tenor, Franciszek Gwizdowski – baryton oraz Jerzy Owczarz, grający na fortepianie i zarazem gospodarz naszego salonu. Na czym polega walor tego przedsięwzięcia? Otóż formy muzyczne skomponowane onegdaj właśnie do takich miejsc to jedno, ale równie ważna była tutaj obecność Jerzego Owczarza – swoistego mistrza ceremonii, przewodnika po prezentowanej muzyce i jej epoce. Odziany ze sznytem XIX-wiecznego bywalca opowiadał o kompozytorach, ich utworach i o specyfice salonów w sposób dostojny i swobodny zarazem. Nie był to więc zwykły koncert muzyki klasycznej, ale coś w swej formie, tej niemuzycznej, szerszego i zarazem luźniejszego w atmosferze.

Wiek XIX – owa romantyczna epoka salonów – w Lądku-Zdroju był jego Złotym Wiekiem, erą, w której gościła tutaj śmietanki towarzyska tej części Europy. Dolnośląski Salon Muzyczny korespondował z nią, odnosił się do niej, w jakiś sposób mogliśmy się cofnąć w czasie, co było doświadczeniem wyjątkowym.

Koncert został dofinansowany z budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego oraz Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu – dziękujemy i prosimy o więcej!

Tomasz Pawlęga